Najwieksze trudnosci nastrecza zrozumienie jednoczesnego

Posted in Uncategorized  by admin
July 12th, 2016

Największe trudności nastręcza zrozumienie jednoczesnego rozszczepienia osobowości. Pomocne mogą tu być następujące schematy, ilustrujące jedno- cześnie niektóre objawy rozszczepienne jak: ambiwalencję czyli współistnienie sprzecznych uczuć, ambisentencję czyli współistnienie sprzecznych myśli, ambi- tendencję czyli współistnienie sprzecz- nych dążeń, paratymię czyli rozszcze- pienie między uczuciami a intelek- tem itp. Jeżeli przyjmiemy, że reakcje intelektualne mogą też występować i naprzemiennie, względnie niektóre z nich tylko chory wypowiada, to łatwiejsze stanie się zrozumienie roz- kojarzenia. Części tych może być więcej, każda z nich reaguje inaczej na bodźce środowiska zewnętrznego i wewnętrznego, dzieje się to jednocześnie i w ten sposób staje się zrozumiałe, że chory jednocześnie czuje się np. monterem, prezydentem i rektorem wyższej uczelni.
ZESPOŁY PSyCHOTYCZNE CZYNNOŚCIOWE Na wstępie kilka uwag z zakresu mianownictwa. Objawy nigdy nie występują luźno. Ich wyosobnienie i odrębny opis są dziełem analizy. Mianowicie objawy (sym- ptomata) występują z zasady w pewnych stałych związkach, które w piśmiennictwie różnie się określa. Niemiecko-szwajcarska psychiatria (Stcrring w podręczniku Rein- chardta) rozróżnia zespoły. (syndromata) czyli “symptomokompleksy” nie czyniąc między tymi dwoma pojęciami różnicy. Niektórzy jednak wprowadzają tu różnicę, widząc w “symptomokompleksie” pojęcie podrzędne, a w zespole pojęcie narzędne. Za przykład pojęcia nadrzędnego rrioże służyć zespół katatoniczny, w obrębie którego mogą się pojawić “symptomokompleksy” osłupienia, podniecenia psychoruchowego itd. Również wielu psychiatrów radzieckich, np. Kerbikow, używa tych dwóch mian jaka synonimów. Doprowadza to do nadmiernego rozbudowania zespołów, których liczba wzrasta niepomiernie. Wskutek tego zaciera się różnica między zespołami, które zasługują na nazwę psychoz jako odrębnych jednostek nozograficznych, a “symptomokomplek- sami”, które nie wykraczają poza granice symptomatologii. Trudno bowiem podniece- nie psychoruchowe, czy osłupienie nazwać psychozą na równi z majaczeniem, stanem pomrocznym, manią, melancholią, katatonią, paranoidem itd. W skład bowiem tych zespołów psychotycznych jako zmienne składniki obrazów klinicznych wchodzą owe “symptomokompleksy” w rodzaju podniecenia psychoruchowego, osłupienia itp. Po- niżej będziemy się starali nie używać pojęcia “symptomokompleksu”, zaliczając tego rodzaju związki objawowe do symptomatologii, a nie do syndromologii. W innych specjalnościach lekarskich można by znaleźć bez liku porównań. Tak np. gorączka uchodzi za objaw, chociaż w starożytności i wiele wieków później pod pojęciem feb1is rozumiano coś znacznie więcej, coś nawet w rodzaju zespołu lub choroby, a przynajmniej “symptomokompleksu”. Analizując dzistaj to pojęcie, oparte na oglą- dzie ciepłomierza, stwierdzimy z łatwością, że nie chodzi tutaj o zjawisko jednoobja- wowe, lecz właśnie o “symptomokompleks”, na który składają się różne objawy przedmiotowe i podmiotowe: zaczerwienienie skóry, przyśpieszenie tętna, złe samo- poczucie, brak łaknienia, dreszcze itd. Mimo to “symptomokompleks” gorączki trak- tujemy jako jeden łączny objaw. [przypisy: , biustonosze do karmienia, olej kokosowy, masło shea ]

Tags: , ,

Comments are closed.